Koncert Mike Oldfielda w Katowickim Spodku w czasie podróży wakacyjnej był dla nas (dla mnie i mojej żony) wydarzeniem bardzo sentymentalnym i o dużej wartości muzycznej…
Koncert, jedyny zresztą jaki się odbył tego artysty w Polsce był dla mnie i mojej żony był przeżyciem muzycznym jak i osobistym, ponieważ był on na naszej trasie podróży w I rocznicę ślubu. Oldfield pokazał, że można na bardzo wysokim poziomie zagrać ten rodzaj muzyki na żywo, uważanej raczej za muzykę studyjną. Niezapomniane przeżycia, które jeszcze długo pozostaną w naszej pamięci będziemy wspominać z sentymentalnym rozrzewnieniem i tęsknotą.
Koncert ten odbył się jak wcześniej wspomniałem na naszej trasie podróży, która prowadziła do Zakopanego. Nie zapomnę drogi z Katowic do Krakowa nocą po zupełnie wyludnionej autostradzie-istna scenografia do „Autostopowicza” z Rutgerem Hauerem, a późniejsze poszukiwania noclegu nocą w Krakowie zakończone spaniem na campingu w samochodzie i zasypianie przy nocnej audycji Piotra Kaczkowskiegow w Trójce na temat koncertu Oldfielda jeszcze długo będziemy wspominać z sentymentem.