wspomnienie: Smak dzieciństwa

Ocena 0 / 0 głosów
To było wtedy, gdy w sklepach można było kupić tylko wyroby czekoladopodobne. W dodatku w opakowaniach zastępczych. Tata pracował jako marynarz. Gdzieś ze Skandynawii przywoził czekoladę.
Zupełnie inną niż te, które można dostać dzisiaj. Tabliczka ważyła chyba z pół kilograma, miała prawie półtora centymetra grubości. Mama chowała ją do barku, który zawsze był zamknięty na klucz. Tylko w każde niedzielne popołudnie, na deser, odkrajała grube plastry tego przysmaku. Po jednym dla każdego członka rodziny. Czasami kłóciliśmy się z braćmi o to, kto dostał więcej. Tak naprawdę jednak mama zawsze dzieliła sprawiedliwie.

Czekolada była przepyszna. Bardzo słodka, mleczna, rozpływała się w ustach. Chciałam czuć ten smak cały czas. Często miałam ochotę zjeść całą porcje od razu, nie mogłam się powstrzymać przed ugryzieniem kolejnego kęsa. Czasami jednak udawało mi się powstrzymać i zostawić kawałek, by zjeść wieczorem. Zasypiałam wtedy z tym słodkim smakiem w ustach.

Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Sklepy są pełne najróżniejszych słodyczy. Mogę je jeść zawsze kiedy tylko mam na to ochotę. Próbowałam wielu czekolad, jednak żadna nie ma takiego smaku jak tamta, którą przywoził tata. Smaku dzieciństwa.
monika
dołączył: 2009-08-19 18:10:07

  • 0 znajomych

  • 5 wspomnień

Wyślij wiadomość
Dodaj do znajomych

Komentarze

By móc skomentować, musisz posiadać konto. Zarejestruj się!