Prawie każdy kto był we Włoszech ma dużo różnych wspomnień i przeżyć, u mnie jest to wspomnienie z pobytu na wyspie Capri.
Pobyt na wyspie był w planach dłuższego pobytu we Włoszech, lecz wyprawa na Capri utkwiła najtrwalej w mojej pamięci. Już po samym zejściu z promu czekała nas pierwsza niespodzianka, bo okazało się, że pobyt na polu namiotowym usytuowanym na skarpie skalnej kosztuje tyle co trzy gwiazdkowy hotel w centrum Rzymu.
Jak się później okazało spowodowane było to tym, że większa część wyspy była rezerwatem, a jachty znajdujące się w porcie ukazały nam poziom urlopowiczów jaki znajdował się na wyspie. Gdyby nie przychylność do Polaków strażnika przyrody nie wiem jakby się skończył nasz pobyt na Capri, a późniejszy 3 dniowy pobyt na wyspie dał tyle wrażeń, że jeszcze długo ta wyprawa zostanie mi w pamięci. Sceneria jak z filmu „Niebieskie lato”, a nurkowanie ze skał dawało chyba więcej wrażeń jak z niejednego filmu przyrodniczego. Widoki podwodne to coś niesamowitego - kolorowe ryby, przepiękna podwodna roślinność i ten lazurowy kolor wody. Jeśli ktoś będzie miał okazje się tam wybrać to gorąco polecam.