wspomnienie: Fani w PRL-u

Ocena 5 / 2 głosów
W latach 80-tych chyba każdy młody człowiek miał jakiegoś swojego idola, nie ważne czy to był piosenkarz, sportowiec czy inna znana osoba. Każdy chciał mieć jego plakat czy choć trochę informacji o nim.
Pamiętam jak dziś - wczesne sobotnie poranki, kiedy stawało się wcześnie rano, gdy było jeszcze szaro na dworze i biegało się do kiosku ruchu by kupić choć jedną gazetę z plakatami i informacjami na temat ulubionego zespołu muzycznego, piosenkarza, aktora czy piłkarza. Prym wiodła gazeta „Dziennik Ludowy” – największe plakaty, następnie „Przekrój”, „Świat Młodych”, czy sportowa „Piłka nożna”. Później trzeba było jeszcze znaleźć miejsce w małym pokoiku na ścianie, aby te zdobycze powiesić pod nieobecnością rodziców. Została już tylko później kwestia obłaskawienia rodziców, aby nie wnosili sprzeciwu na nową dekorację ścian, a mogło ono polegać np. obietnicą postania w kolejce za przykładowo – kawą.
Niezapomniane czasy, takie małe rzeczy a dawały radość.
homek
dołączył: 2008-10-20 15:48:27

  • 0 znajomych

  • 1 wspomnień

Wyślij wiadomość
Dodaj do znajomych

Komentarze

By móc skomentować, musisz posiadać konto. Zarejestruj się!