wspomnienie: Koncert w Liverpool

Ocena 0 / 0 głosów
Koncert w Liverpool...
To był najlepszy prezent urodzinowy jaki mogłam otrzymać od mojego chłopaka.
Kupił dla nas bilety na koncert Stinga.
Wiedział, że to jest mój ulubiony wokalista, miałam wszystkie jego płyty.

Cała nasza podróż miała trwać 3 dni. Jeden dzień to koncert, a dwa pozostałe poświęcone na zwiedzanie. Byłam strasznie podekscytowana tym wyjazdem. Mój chłopak musiał wydać fortunę na ten prezent, tym bardziej, że mieliśmy miejsca zaraz przy scenie.
Dodatkową atrakcją miała być przeprawa promem – z resztą moja pierwsza.

Wiedziałam, że do Anglii kursują promy,ale nigdy mnie to nie interesowało. Wydawało mi się, że jest to mało atrakcyjny środek transportu. Teraz już wiem, że byłam w błędzie.

Wypłynęliśmy promem wcześnie rano. Byłam zachwycona jak tylko zobaczyłam prom, wyglądał niesamowicie. Po wejściu na pokład mogłam tylko utwierdzić się w tym przekonaniu. Po chwili spędzonej na powietrzu podziwiając wschód słońca, udaliśmy się do restauracji na śniadanie. Wnętrze i wystrój restauracji bardzo nam się spodobało. Miła obsługa i atmosfera oraz bogata karta menu. Nie mieliśmy problemu, aby znaleźć w niej cos dla siebie. Po śniadaniu skorzystaliśmy z możliwości zrobienia małych zakupów. Ja skusiłam się na zakup markowych perfum, które na promie kupiłam po niższej cenie, niż zazwyczaj kupuję w perfumerii. Byłam bardzo zdziwiona, gdy zobaczyłam tak duży wybór perfum. Mój chłopak natomiast rozejrzałem się za jakimś dobrym alkoholem, któ®y przyda się na romantyczny wieczór w hotelu po koncercie

Sam koncert był po prostu wspaniały, pierwszy raz byłam na blisko mojego ulubionego Stinga. Zrobiłam mnóstwo zdjęć, które pozostaną wspomnieniem tych cudownych dni…
tes30
dołączył: 2011-06-13 18:39:20

  • 0 znajomych

  • 1 wspomnień

Wyślij wiadomość
Dodaj do znajomych

Komentarze

By móc skomentować, musisz posiadać konto. Zarejestruj się!