"Nasze życie jest jak wielkie jezioro wolno wypełniające się strumieniem lat. W miarę, jak woda się podnosi, ślady przeszłości znikają pod nią jeden za drugim. Ale wspomnienia zawsze będą wychylać głowę, póki jezioro się nie przepełni."
Wróciłam po kilku latach do miejsca, które kiedyś było moim domem. Dziś to miejsce wygląda inaczej… i choć zmieniło się niestety na niekorzyść, stojąc u jego progu powróciły wspomnienia lat młodości oraz czasu spędzonego w tym miejscu i w tej okolicy… Pierwsze przyjaźnie, miłości, całodniowe wycieczki i nocne eskapady. Oczywiście, że wśród tych radosnych chwil były także ciężkie momenty i niejedna łza u tego progu została uroniona, ale czy w związku z tym powinniśmy się zgodzić z tym co śpiewa Sojka - że lepiej gdyby dział się „cud niepamięci”. Chyba na te pytania każdy ma swoje odpowiedzi. Ja sądzę iż dobre wspomnienia przywołują uśmiech, uszlachetniają nas, a złe zmuszają do budującej refleksji, dzięki czemu jest szansa, że nie popełnimy drugi raz tych samych błędów. Przecież nic nie dzieje się bez powodu… Pielęgnujmy więc wspomnienia…
Wszystkich wspominających gorąco pozdrawiam :)