wspomnienie: Podwórko z dzieciństwa
…i choć mieszkam prawie 200 km od tego miejsca to za każdym razem jak stoję na tym pseudo-boisku wspomnienia powracają. Placyk z jednej strony ograniczony murowanym śmietnikiem, zaś z drugiej parkingiem i drogą osiedlowa zmieniał swoje zastosowanie w zależności od potrzeb młodych użytkowników. Najczęściej był areną zmagań największych gwiazd futbolu podwórkowego, ale i miłośnicy „palanta”, „ziemniaka” czy „dwóch ogni” też mieli swoje wielkie chwile. Mam nadziej, że sąsiedzi wybaczyli nam te powybijane szyby, obite samochody i zabrudzone pranie.
Dziś, gdy już mamy boiska przy szkołach okoliczna młodzież nie kopie do namalowanej na ścianie bramki, pewnie nawet nie liczą ilości bramek strzelonych z główki czy przewrotki(miało się kilka rekordów) pozostają tylko wspomnienia, które jak całe dzieciństwo są pełne magii i beztroski.