wspomnienie: Władca Pierścieni na ekranach

Ocena 0 / 0 głosów
Kto z nas nie był fanem „Władcy pierścieni”??? Jako nastolatek namiętnie zaczytywałem się w książce. Kupowałem tomy w różnych tłumaczeniach. Parę lat temu wreszcie doczekaliśmy się ekranizacji.
Zawsze, czytając Tolkiena wyobrażałem sobie wyczarowany przez niego świat. Krok po kroku tworzyłem w głowie jego obraz. Z trudem wyobrażałem sobie wszystkie rasy i postaci.
Po latach spotkało mnie niesamowite szczęście gdy dowiedziałem się, że zostanie nakręcony film. Zaskoczeniem dla mnie było, że jego twórcą będzie Peter Jackson, znany mi raczej z masakrycznych i krwawych filmów, które opierały się na bryzgającej krwi i rozmazanych mózgach. Z pewnością kiepski smak. Jak widać Jackson użył swojej wyobraźni w dobry sposób i wyczarował niesamowity obraz świat Tolkiena. Na „Drużynę Pierścienia” szedłem z mocno bijącym sercem. To było coś. Widok tego o czym czytałem, na wielkim ekranie zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Fascynujące. Wychodząc z seansu czułem się jakbym znajdował się w innym świecie.
Niestety na następną część trzeba było czekać aż ROK!!! Odczuwałem straszny niedosyt.
Wytrzymałem i ani się obejrzałem i już siedziałem w kinie na „Dwóch Wieżach”. I wreszcie znów za rok kropka nad i, jak wisienka na torcie – „Powrót Króla”.
Potem znów obejrzałem wszystkie 3 części, tym razem na DVD. I stwierdziłem, że na wielkim ekranie efekt był dużo lepszy. Szczególnie podczas scen batalistycznych. Bitwy działały na mnie tak, że kuliłem się w fotelu!
Pamiętam, że by znów poczuć ten dreszczyk, poszedłem na nocny maraton. Wyświetlali wszystkie części. Znów poczułem się usatysfakcjonowany.
Wielkie gratulacje twórcom!
mateo71
dołączył: 2009-08-06 13:50:42

  • 0 znajomych

  • 7 wspomnień

Wyślij wiadomość
Dodaj do znajomych

Komentarze

By móc skomentować, musisz posiadać konto. Zarejestruj się!