Długo myślałam jaki bałkański kraj najlepiej odwiedzić, by poczuć nie tylko klimat tej części Europy, ale także zagłębić się w niezwykłą śródziemnomorską przyrodę i piękne krajobrazy. Po długim zastanowieniu wybrałam Montenegro, czyli Czarnogórę.
Długo siedziałam w księgarniach namiętnie przeglądając przewodniki. Wybrać kraj na wakacje to prawdziwy dylemat. Byłam pewna co do Bałkanów, nie wiedziałam jaka ich część zaoferuje mi wszystko czego wtedy potrzebowałam na wypoczynku – pogody, morza i widoków.
Czarnogóra okazała się być krainą wymarzoną dla mnie. Większość jej powierzchni stanowią góry, skąd łatwo zejść na obszary morskie, dla ochłody i odpoczynku. Najbardziej atrakcyjną częścią jest oczywiście wybrzeże Adriatyku. Znajdują się tam główne kurorty jak Budva, Bar, Hercegnovi itp. Piękną częścią krajobrazową jest tzw. Boka Kotorska. Jest to malownicza zatoka, otoczona górami, u których stóp, tuż nad wodą, leżą czarujące zabytkowe miasteczka. Główne uliczki wiodą wzdłuż wybrzeża, skąd schodzi się prosto do morza. Architektonicznie i pod względem atmosfery, można mieć wrażenie, że znajduje się wybrzeżu Włoch, Hiszpanii, czy innych śródziemnomorskich krain. Miasteczka boki kotorskiej jak Risan, Kotor, zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Tak jak targi pełne gigantycznych oliwek nadziewanych czosnkiem i pysznych serów Zaś wchodząc wyżej w góry, można natknąć się na zagubione w lasach monastyry i kapliczki. Zresztą sam widok z góry na zatokę zapiera dech w piersiach. U naszych stóp widnieje morski lazur usiany wysepkami, na których wznoszą się zabytkowe budowle .
Niesamowity urok Czarnogóry sprawia, że jest tam coraz więcej turystów. Szczególnie w południowo-wschodnich kurortach. Nie spędziłam tam wiele czasu. Choć i tu było dużo do oglądania. Nie wiem ile czasu potrzeba by zwiedzić cały kraj i poznać jego kulturę i obyczaje. Na pewno więcej niż 2 tygodnie, więc z pewnością tam powrócę.